Agata Ludwikowska i jej pasje.

15wrzesień
2009
Dance Avenue Kategoria: Instruktorzy D.A. zobacz inne wpisy autora

Młoda, śliczna, utalentowana, otwarta na innych – te wszystkie przymioty doskonale charakteryzują jedną z instruktorek naszej Akademii – Agatę Ludwikowską.
Agata opowiedziała nam o swojej miłości do tańca, o swoich pasjach i słabościach. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z tą drobną istotą o wielkim potencjale instruktorskim.

 

Od kiedy jesteś związana z Dance Avenue?
Agata Ludwikowska:
Już prawie 5 lat.

Street Dance, Salsa w parach, Taniec Towarzyski, Latin Funk – przyznasz, że to duża rozpiętość technik tanecznych? Skąd u Ciebie taka różnorodność?

A.L: Swoją przygodę z tańcem rozpoczęłam od tańca towarzyskiego i tkwiłam w tym prawie 10 lat. Jednak taniec towarzyski to ciągłe uzależnienie od drugiej osoby (partnera). Nie masz partnera lub go nie lubisz albo do siebie nie pasujecie – nie tańczysz… Poza tym taniec towarzyski to wydawanie majątku na stroje, lekcje, wyjazdy itd. Chciałam coś zmienić, więc po skończeniu liceum i przyjeździe do Gdańska na studia postanowiłam spróbować innych technik tańca. Tak trafiłam do Dance Avenue i rozpoczęłam przygodę z salsą w formacji The Salsa Kings.
Potem pojawiła się w naszym studio Agnieszka Tempska, która przygotowywała naszą formację do występu na „Rytmie Ulicy” w Pile. Zaraziła mnie wtedy hip hopem. Stąd ta różnorodność.

A która z tych technik jest Ci najbliższa?

A.L: Taniec towarzyski, bo to mimo wszystko styl, który kocham i street dance, bo umożliwia mi rozładowanie energii, którą w sobie noszę.

Opowiedz o grupach,  które prowadzisz: jacy ludzie przychodzą, jaka jest atmosfera, czego oczekują, czy zawsze udaje Ci się ze wszystkimi dogadać?

A.L: Wszystkie moje grupy są super. Uwielbiam pracę z młodzieżą i dobrze nam się współpracuje. Kocham wszystkie moje grupy, a moje oczko w głowie to zawsze „Freez Beez 2”.

Kursanci mówią o Tobie: Fajna, miła, energiczna, cierpliwa ale wymagająca i krytyczna. Co Ty na to?

A.L: To miłe… Oby nie kłamali… A może tak mówią, bo się mnie boją (śmiech)

Co sprawia Ci największą przyjemność w pracy?

A.L: To jak pracuję z grupą nad jakąś choreografią i obserwuję jak wszyscy się w to bardzo angażują i czerpią z tego radość.

Wiem, że w Dance Avenue tańczysz w formacji Salsa Kings i z tą właśnie formacją zdobyliście niejeden tytuł i zwiedziliście wiele ciekawych miejsc. Co daje Ci praca z formacją?
A.L: Przede wszystkim w tej formacji, przy Monice i Przemku, bardzo się rozwinęłam i myślę, że stałam się dojrzałą tancerką. Z TSK przeżyłam taneczną przygodę życia, poznałam wielu fascynujących ludzi i zwiedziłam wiele cudownych miejsc w Europie.

Jesteś studentką Akademii Wychowania Fizycznego. Czy taniec przydaje się na tej uczelni?
A.L:
Zdecydowanie tak! Dzięki tańcowi przyznano mi indywidualny tok studiowania, dzięki czemu mogłam spędzać na uczelni mniej czasu niż inni i zawsze miałam „do przodu”…

Twoja największa słabość to:
A.L:
Mój mężczyzna – Norbert…

Cecha, którą najbardziej cenisz u innych:
A.L:
Lubię osoby życzliwe, uśmiechnięte, otwarte i szczere.

Dziękuję Ci za rozmowę i w imieniu D.A. Życzymy wielu sukcesów w życiu i na parkiecie.
(RS)

 

Newsletter

Wpisz swój adres e-mail jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje.