
Młoda, śliczna, utalentowana, otwarta na innych – te wszystkie przymioty doskonale charakteryzują jedną z instruktorek naszej Akademii – Agatę Ludwikowską.
Agata opowiedziała nam o swojej miłości do tańca, o swoich pasjach i słabościach. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z tą drobną istotą o wielkim potencjale instruktorskim.
Od kiedy jesteś związana z Dance Avenue?
Agata Ludwikowska: Już prawie 5 lat.
Street Dance, Salsa w parach, Taniec Towarzyski, Latin Funk – przyznasz, że to duża rozpiętość technik tanecznych? Skąd u Ciebie taka różnorodność?
A.L: Swoją przygodę z tańcem rozpoczęłam od tańca towarzyskiego i tkwiłam w tym prawie 10 lat. Jednak taniec towarzyski to ciągłe uzależnienie od drugiej osoby (partnera). Nie masz partnera lub go nie lubisz albo do siebie nie pasujecie – nie tańczysz… Poza tym taniec towarzyski to wydawanie majątku na stroje, lekcje, wyjazdy itd. Chciałam coś zmienić, więc po skończeniu liceum i przyjeździe do Gdańska na studia postanowiłam spróbować innych technik tańca. Tak trafiłam do Dance Avenue i rozpoczęłam przygodę z salsą w formacji The Salsa Kings.
Potem pojawiła się w naszym studio Agnieszka Tempska, która przygotowywała naszą formację do występu na „Rytmie Ulicy” w Pile. Zaraziła mnie wtedy hip hopem. Stąd ta różnorodność.
A która z tych technik jest Ci najbliższa?
A.L: Taniec towarzyski, bo to mimo wszystko styl, który kocham i street dance, bo umożliwia mi rozładowanie energii, którą w sobie noszę.
Opowiedz o grupach, które prowadzisz: jacy ludzie przychodzą, jaka jest atmosfera, czego oczekują, czy zawsze udaje Ci się ze wszystkimi dogadać?
A.L: Wszystkie moje grupy są super. Uwielbiam pracę z młodzieżą i dobrze nam się współpracuje. Kocham wszystkie moje grupy, a moje oczko w głowie to zawsze „Freez Beez 2”.
Kursanci mówią o Tobie: Fajna, miła, energiczna, cierpliwa ale wymagająca i krytyczna. Co Ty na to?
A.L: To miłe… Oby nie kłamali… A może tak mówią, bo się mnie boją (śmiech)
Co sprawia Ci największą przyjemność w pracy?
A.L: To jak pracuję z grupą nad jakąś choreografią i obserwuję jak wszyscy się w to bardzo angażują i czerpią z tego radość.
Wiem, że w Dance Avenue tańczysz w formacji Salsa Kings i z tą właśnie formacją zdobyliście niejeden tytuł i zwiedziliście wiele ciekawych miejsc. Co daje Ci praca z formacją?
A.L: Przede wszystkim w tej formacji, przy Monice i Przemku, bardzo się rozwinęłam i myślę, że stałam się dojrzałą tancerką. Z TSK przeżyłam taneczną przygodę życia, poznałam wielu fascynujących ludzi i zwiedziłam wiele cudownych miejsc w Europie.
Jesteś studentką Akademii Wychowania Fizycznego. Czy taniec przydaje się na tej uczelni?
A.L: Zdecydowanie tak! Dzięki tańcowi przyznano mi indywidualny tok studiowania, dzięki czemu mogłam spędzać na uczelni mniej czasu niż inni i zawsze miałam „do przodu”…
Twoja największa słabość to:
A.L: Mój mężczyzna – Norbert…
Cecha, którą najbardziej cenisz u innych:
A.L: Lubię osoby życzliwe, uśmiechnięte, otwarte i szczere.
Dziękuję Ci za rozmowę i w imieniu D.A. Życzymy wielu sukcesów w życiu i na parkiecie.
(RS)

Wpisz swój adres e-mail jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje.